Ads 468x60px

poniedziałek, 28 grudnia 2015

Laura Esquivel - Przepiórki w płatkach róży

Autor:  Laura Esquivel
Tytuł: „Przepiórki w płatkach róży"
Tytuł oryginału: Como agua para el chocolate
Tłumaczenie:  Elżbieta Komarnicka
Wydawnictwo: Znak Literanova
ISBN: 
978-83-24024-11-7
Data wydania15 lipca 2013
Liczba stron: 240
Seria: Klub Książki Doroty Wellman
„Z popielnika na Wojtusia
Iskiereczka mruga,
Chodź, opowiem ci bajeczkę,
Bajka będzie długa”.
Historia Kopciuszka była już interpretowana na milion różnych sposobów. Niezależnie od wersji finał jest zawsze taki sam – dobro zwycięża. Zastanawialiście się kiedyś, co by było, gdyby ta baśń potoczyła się inaczej? Przypuśćmy, że książę, podobnie jak w pierwowzorze, szuka właścicielki bucika i trafia pod dach macochy. Pani domu surowo zakazuje pasierbicy wychodzić z kuchni, a sama przekonuje przyszłego króla, iż to jedna z jej córek jest wybranką jego serca. Nieco podobną słodko-gorzką opowieść oddała w ręce swoich czytelników Laura Esquivel. Nie znajdziecie tu, co prawda wielkiego bogactwa, ale miłość, magię i niedające się usprawiedliwić niczym okrucieństwo znane wam z twórczości Andersena bądź braci Grimm.
Siedemnastoletnia Tita przeżywa swoje pierwsze, wielkie uczucie. Od ponad roku jest szczerze zakochana w przystojnym Pedro. Para dochodzi do wniosku, iż najwyższy czas poprosić matkę dziewczyny o zgodę na małżeństwo. Niestety wraz z realizacją tych planów, wszystko przybiera zły obrót. Pani domu nie tylko nie zezwala na ożenek, lecz także uświadamia swojej latorośli, gdzie jest jej miejsce. Według starej, rodzinnej tradycji, najmłodsza córka ma obowiązek opieki nad rodzicami aż do śmierci, co wiąże się z brakiem zgody na jakikolwiek ślub. To nie koniec przykrości dla młodziutkiej bohaterki. Seniorce rodu laGarza tak przypada do gustu przyprowadzony młodzieniec, że oddaje mu rękę swojej najstarszej córki Rosaury. Odtąd marzenie Tity realizuje jej siostra. Sam Pedro traktuje małżeństwo, jako środek by nie stracić choćby nikłego kontaktu z ukochaną, która odtąd zostaje oddelegowana do pracy w kuchni.

środa, 23 grudnia 2015

Życzenia świąteczne

Moi drodzy co roku z pewnością czytacie wiele świątecznych życzeń. Pozwólcie. że i ja w waszą stronę wyślę garść ciepłych myśli. Życzę wam, spokoju i ufności. Każdy ma prawo do potknięć i upadków, ale trzeba z dojrzałością i optymizmem powstawać każdego dnia, tak by życie stawało się coraz bardziej pełne.  Niechaj wasze poglądy, myśli i refleksje śmiało i dumnie ubogacają serca bliskich oraz niechaj światło radości - jakie się w was świeci, nigdy nie zgasło. Nauczcie się odnajdywać szczęście w małych, codziennych sprawach. Życzę wam, byście zawsze znaleźli czas na wypicie herbaty, rozmowę z babcią, czytanie gazety... Tak łatwo przeoczyć coś ważnego, gdy  zapomina się o spokoju, bliskich, a skupia tylko na pracy.

poniedziałek, 21 grudnia 2015

Carla Montero - Szmaragdowa tablica

Autor: Carla Montero
Tytuł: Szmaragdowa tablica"
Tytuł oryginału: La Tabla Esmeralda
Tłumaczenie:  Wojciech Charchalis
Wydawnictwo: Rebis
ISBN: 978-83-75109-99-3
Data wydania: 16 kwietnia 2013
Liczba stron: 672
Kultura i sztuka to takie dziedziny naszego życia, które wydają się nieważne. Tymczasem często obrazy czy rzeźby były wykorzystywane do celów propagandowych. Szczególnie przerażające były działania nazistów w czasie II wojny światowej. Dokonano wówczas grabieży ponad pięciu milionów dzieł, które wywieziono w głąb III Rzeszy. Hitler żywił wręcz obsesyjne przekonanie, że niektóre eksponaty powinny być zmiecione z powierzchni ziemi. Ludobójca uwielbiał prace starożytnych Greków, a następnie Rzymian, podczas gdy stanowczo nie tolerował sztuk nowoczesnych. Dyktator chciał kontrolować wszystkie aspekty codzienności Niemców, więc piękno było dla niego ważne zarówno pod względem estetycznym, jak również doktrynalnym. Swoją filozofię przedstawił na wiecu w Monachium w 1920 roku, gdzie dokonał m.in podziału na twórców-założycieli, nosicieli oraz niszczycieli kultury. Jak łatwo się domyślić, Hitler do pierwszej grupy zaliczał osoby czystej krwi aryjskiej, a do ostatniej Żydów, którzy byli mordowani w obozach koncentracyjnych, a także pozbawiani majątków. Swoisty kontrast między demonicznym charakterem, a miłością do estetyki dowódcy III Rzeszy wykorzystała Carla Montero, jako motyw łączący bohaterów swojej powieści.
Kwiecień 1942. Do paryskiej siedziby nazistowskiej jednostki Einsatzstab Reichsleiter Rosenberg (ERR), odpowiedzialnej za zabór oraz katalogowanie zagrabionych dzieł sztuki, przybywa major Georg von Bergheim. Mężczyzna od kilku tygodni na specjalne zlecenie Himmlera szuka obrazu, który jest owiany legendą. Podobno każdy, kto posiada „Astrologa”, ma przewagę nad innymi. Na czym polega ten sekret wie chyba tylko sam Führer, chcący jak najszybciej posiąść unikatową pracę.

wtorek, 1 grudnia 2015

Anna Sikorska - Hiszpania w filmach Pedro Almodóvara

Autor: Anna Sikorska
Tytuł: „Hiszpania w filmach Pedra Almodóvara  
Wydawnictwo: Attyka
ISBN: 978-83-89487-51-3
Rok wydania: 2015
Liczba stron: 190
Blog autorki : http://annasikorska.blogspot.com
Książka pod patromatem bloga Inna Perspektywa
Muszę przyznać szczerze, iż jestem wielką miłośniczką filmu, ale przez ostatnie kilka lat produkcji, które zrobiłyby na mnie wrażenie, było bardzo niewiele. Może po prostu żądam zbyt wiele od twórców dzisiejszej kinematografii, oczekując, że ich obrazy pozostaną w mej pamięci nieco dłużej niż przysłowiowe „pięć minut”? Odnoszę wrażenie, iż teraz, gdy wszyscy oczekują sukcesów kasowych w kinach, gdzieś zatraca się myśl o bohaterze przemawiającym do widza z ekranu tak, by ten miał szansę zastanowić się nad rzeczywistością, w jakiej żyje. Aktualnie, kiedy popularne są komedie romantyczne lub okraszone całą masą efektów specjalnych superprodukcje, gdzieś na uboczu egzystuje kino przeznaczone dla bardziej uważnego obserwatora, który doceni różne aspekty trudnej historii, opowiedzianej w kadrze. Z racji tej konkluzji, ostatnio zaczęłam wracać do mistrzów kina europejskiego, potrafiących władać niezwykle poruszającym językiem filmu. Do niedawna był jednak w tej grupie ktoś, po produkcje, kogo bałam się sięgać z racji przeświadczenia, iż to dla mnie zbyt ambitny twórca. Pedro Almodóvar, bo o nim mowa, od lat w swoich dziełach pokazuje osobiste spojrzenie na problemy. będące często tematami tabu,  a więc wzbudzającymi liczne kontrowersje. Równocześnie hiszpański reżyser sprytnie wplata losy swoich bohaterów w rzeczywistość społecznych oraz historycznych zmian  Hiszpanii, co jest ciekawym materiałem źródłowym dla licznych opracowań i prac naukowych. Jedną z nich miałam okazję poznać.

sobota, 28 listopada 2015

Marcin Brzostowski - Złote spinki Jeffreya Banksa

Autor: Marcin Brzostowski
Tytuł: „Złote spinki Jeffreya Banksa"   
Wydawnictwo: Wydawnictwo Internetowe Ebookowo
ISBN: 978-83-7859-584-7
Rok wydania: 2015
Liczba stron: 140
Strona autora : http://www.brzostowski.org
Książka pod patromatem bloga Inna Perspektywa
Niesamowita jest świadomość, że można osiągnąć sukces. Dążenie do władzy to często obezwładniająca siła, która prowadzi do irracjonalnych i niespodziewanych wydarzeń. Ten nieco wyświechtany motyw stał się punktem wyjścia dla kolejnej powieści Marcina Brzostowskiego. Tych, którzy znają już nieco twórczość tego autora, nie muszę zapewniać o tym, że nie ma tu mowy o żadnym schematyzmie. Gdzieś pod płaszczykiem banalnej, lekkiej prozy odnajdziemy drugie dno, dające do myślenia. Tak jest również w tym przypadku.
Ezekiel Horn jest szefem londyńskiego podziemia. Jego głównym zajęciem jest zaopatrywanie stolicy Wielkiej Brytanii w nielegalny, biały proszek, na którym nie jeden gangster dorobił się już fortuny. Oczywiście, każdy przywódca byłby nikim, gdyby nie posiadał ludzi od tak zwanej „czarnej roboty”, zdolnych nie tylko ukraść auto, ale także zjeść całą ciężarówkę krówek, jeśli zajdzie taka potrzeba. Frankie Turbo wie o tym najlepiej i stara się być skuteczny. Niestety, nie wszystko układa się zgodnie z planem. Chłopak zostaje przyłapany z kilkoma kilogramami narkotyków i osadzony w areszcie. Jego szef nie pozostawi go jednak bez pomocy. W końcu ma po swojej stronie Ministra Spraw Wewnętrznych – Jeffreya Banksa. Tylko czy wszystko da się naprawić, gdy w sprawę wmiesza się boss rosyjskiej mafii, zabójczo piękna kobieta oraz legenda o tajemniczych, złotych spinkach?

piątek, 20 listopada 2015

PATRONATY


Jestem niezmiernie szczęśliwa, że mam okazję patronować niezwykłym książkom. Dziękuję autorom i wydawcom za okazane zaufanie, Czytelników zachęcam do zapoznania się z opisami prasowymi poniższych pozycji, klikając na ich okładkę. Poniżej zdjęć znajdują się odsyłacze do moich wrażeń po lekturze.  Mam nadzieję, że wśród tych propozycji znajdziecie coś, co was zainteresuje.

Konrad Sikora - To tylko woda
(opinia wkrótce)

Marcin Brzostowski - Podpalę Wasze serca!
(moja opinia tutaj)

Anna Sikorska - Hiszpania w filmach Pedro Almodóvara
(moja opinia tutaj)
Marcin Brzostowski - Złote spinki Jeffreya Banksa
(Moja opinia tutaj)

środa, 18 listopada 2015

Inna perspektywa obejmuje patronatem książkę ,,Złote spinki Jeffreya Banksa" Marcina Brzostowskiego


Złote spinki Jeffreya Banksa” – to powieść gangsterska (kryminał), której akcja rozgrywa się we współczesnym Londynie. Ukazuje perypetie trzech głównych bohaterów: ministra spraw wewnętrznych, Jeffreya Banksa, szefa londyńskiego podziemia, Ezekiela Horna oraz jednego z jego wiernych żołnierzy, Frankiego Turbo. Pierwszy z nich gubi złote spinki będące prezentem od żony, drugi zmuszony jest potwierdzić swoją dominację nad bossem rosyjskiej mafii, natomiast przed Frankiem Turbo stoi zadanie polegające na tym, aby w bezpieczny sposób przetransportować dwadzieścia kilogramów kolumbijskiej kokainy. Z każdą upływającą godziną sprawy coraz bardziej się komplikują, a to dopiero początek prawdziwych kłopotów trójki Londyńczyków. Co faktycznie łączy naszych bohaterów, do kogo machała Królowa i do czego jest zdolna dziwka, Piękna Sara Lou, niech przekona się sam Czytelnik..

*
Jestem niezwykle szczęśliwa, że mam okazję patronować książce tak nietuzinkowego autora, jak Marcin Brzostowski, który za warstwą ironii i inteligentnego poczucia humoru ukrywa prawdy ważne dla każdego z nas. Tym razem pisarz znany przede wszystkim ze swoich książek w formacie elektronicznym umożliwił czytelnikom kupno powyższej pozycji w formie papierowej.  Już wkrótce dowiecie się więcej o tym, dlaczego warto sięgnąć po ten kryminał osadzony w londyńskich realiach. Tymczasem odsyłam was do mojej opinii o ,,Słodkiej bombie Silly", która ukazała się na tym blogu jakiś czas temu.


poniedziałek, 16 listopada 2015

Inna perspektywa obejmuje patronatem książkę ,,Hiszpania w filmach Pedra Almodóvara" Anny Sikorskiej


Filmy Almodóvara są przepełnione zwariowanymi historiami i osobowościami. Stanowią też swoistą kronikę przemian, jakie zachodziły w Hiszpanii w ostatnich latach. Almodóvar jest mistrzem w pokazywaniu ludzkich emocji i słabości. Jest to zawsze osadzone w kontekście hiszpańskiej kultury. Kolejne filmy odsłaniają nam zmiany zachodzące w polityce, gospodarce, religijności, seksualności i mentalności ludzi. Współczesna Hiszpania w filmach reżysera z La Manchy jest nowoczesnym państwem, w którym ludzie nie mają ograniczeń. Kobiety zyskały wiele praw, dzięki czemu mogą pracować zawodowo na równi z mężczyznami. Przestał też istnieć podział na męskie i damskie zajęcia.  Almodóvar jest uznawany za reżysera kobiet. Kobieta idealna powinna kusić wszystkich mężczyzn, wzbudzać podziw lub zazdrość u innych kobiet. U Almodóvara bywa z tym różnie. Ma on swój własny ideał, który często w formie różnych podtekstów wplata w film. Jego uosobieniem kobiecości jest legendarna Marylin Monroe, którą wiele bohaterek filmów Almodóvar przypomina z wyglądu lub zachowania. Życie pokazuje jednak, że nie zawsze to, co perfekcyjne jest pożądane. Urbanistycznie Hiszpania po latach, jakie upłynęły od upadku dyktatury, z szarego, przygnębiającego państwa z brzydkimi ulicami stała się krajem kontrastów: stare budynki pamiętające poprzedni ustrój stoją przy nowych wieżowcach, które mogłyby znajdować się w każdym miejscu na świecie. Nowa architektura zatraciła miejscowy koloryt. Niewiele już jest tradycyjnych domów z patio. Takie budownictwo można jeszcze jedynie spotkać na wsiach, ale one często pustoszeją. Zanika również religijność Hiszpanów. Młodzi ludzie nie potrzebują już instytucji kościelnych ani pouczeń starszych, oni chcą mieć święty spokój. Za czasów gen. Franco wszyscy zarabiali mało i nie myśleli, że może być inaczej, nie zazdrościli innym pieniędzy, bo nikt ich nie miał. Obecnie Hiszpanie cierpią na brak czasu. Udręczeni codziennym życiem pędzą za pieniądzem i komfortem.


Książka pod patronatem

Inna perspektywa (http://inna-perspektywa.blogspot.com/)
Koczowniczka o książkach (http://koczowniczkablog.blogspot.com/)
Subiektywnie o książkach (http://www.subiektywnieoksiazkach.pl) 
Zwierz popkulturalny (http://zpopk.pl)


 *
Powyższa pozycja jest jedną z niewielu okazji, by przeciętny czytelnik oswoił się z literaturą naukową, a jednocześnie poznał bardzo ciekawe tajniki powstania filmów, które weszły do kanonu europejskiego kina. Popatrz na świat oczami jednego z najwybitniejszych reżyserów świata.



czwartek, 5 listopada 2015

O kulisach akcji "Szczęście do wzięcia" opowiada Jakub Kuza

Jason F. Wright

Drobny gest wystarczy, aby zmienić świat i nas samych na lepsze

Hope (Nadzieja) jest młodą, ambitną dziennikarką, prawdziwą dumą swojej adopcyjnej mamy. Marzy o napisaniu reportażu, który przyniesie jej wielką sławę. Zafascynowana fenomenem tajemniczych podarunków, które otrzymują ludzie w potrzebie, rozpoczyna prywatne śledztwo.
Rozwiązując zagadkę Hope przekona się, że uczynione dobro zawsze do nas wraca w najbardziej niespodziewanym momencie. Przeżyje wspaniałą przygodę - spotkania cudownych ludzi i zrozumie, że dla osiągnięcia własnych celów, nigdy nie można wykorzystywać zaufania drugiej osoby.

poniedziałek, 2 listopada 2015

Akcja ,,Szczęście do wzięcia"


(fot. shutterstock.com/aj)


Kochamy czytać i nawet nie zastanawiamy się jak bardzo smutne byłoby nasze życie, gdybyśmy, z różnych powodów, nie mogli tego robić…

czwartek, 15 października 2015

XXV Międzynarodowa Galicyjska Jesień Literacka - relacja

Wszyscy wiemy, że literatura nie ma granic. Na szczęście, coraz częściej czytelnicy mogą uczestniczyć w wielu wydarzeniach, mających na celu przybliżenie nieznanej twórczości autorów z całego świata. Jednym ze znakomitych przykładów jest XXV Międzynarodowa Galicyjska Jesień Literacka, która już po raz kolejny zagościła do wielu szkół i bibliotek na terenie Małopolski, Podkarpacia oraz Ukrainy. W tym roku inauguracja kolejnej odsłony przedsięwzięcia, wymyślonego przez poetę Andrzeja Grabowskiego, miała miejsce 29 września  we Lwowie. Kilka dni później, ponad trzydziestu autorów oraz bardów, pochodzących m.in. z Ukrainy, Rosji, Wietnamu, Australii, Włoch, Litwy i Węgier, w towarzystwie naszych rodzimych twórców, uczestniczyło w serii unikalnych spotkań autorskich. Jedno z takich spotkań odbyło się w Bibliotece Publicznej we Frysztaku i miałam wielką przyjemność w nim uczestniczyć.

sobota, 19 września 2015

Nowe wyzwania

Pewne porzekadło mówi, nigdy nie mów nigdy. Jeszcze kilka tygodni temu myślałam, że ostatnią rzeczą, jaką zrobię, będzie ponowne pisanie dla jakiegoś portalu czytelniczego. Dziś przychodzę jednak do was z informacją o staniu się częścią poszerzonej redakcji Z kamerą wśród Książek. Spytacie, co się stało, iż tak nagle zmieniłam zdanie? To wynik kilku małych zbiegów okoliczności.

czwartek, 10 września 2015

Tag z książką

(fot.  AnneCN)
W blogowym świecie, co jakiś czas można natknąć się na wszelakiej maści tagi. Ci, którzy mnie znają, wiedzą, iż sama bardzo rzadko biorę w nich udział, bo jestem dość skrytą osóbką i część ważnych dla mnie kwestii pozostawiam dla grona moich najbliższych przyjaciół, niemniej zwykle korzystam z zaproszeń innych blogerów do udziału w takich zabawach, jeśli tylko nie naruszają w dużym stopniu mojej prywatności, bo to dowód pewnej sympatii ze strony osoby nominującej. Tym razem uległam pewnemu tagowi z amerykańskiego YouTube, który bardzo mi się spodobał i postanowiłam po lekkiej modyfikacji tej zabawy przenieść go na polskie podwórko czytelnicze.  Oczywiście. w trakcie pisania odpowiedzi znalazłam polski vblog, który już tego dokonał, stąd pierwsze pytanie jest nieco poszerzone. Zapraszam do poznania moich odpowiedzi do quizu o nazwie Dzień z Książką.

środa, 26 sierpnia 2015

Nina George - Lawendowy pokój

Autor: Nina George
Tytuł: „Lawendowy pokój"
Tytuł oryginału: Das Lavendelzimmer
Tłumaczenie:  Paulina Filippi-Lechowska
Wydawnictwo: Otwarte
ISBN: 978-83-75153-07-1
Data wydania: 30 lipca 2014
Liczba stron: 344
Strona autora: http://www.nina-george.com
W życiu niemal każdej osoby, która spędza mnóstwo czasu między regałami z literaturą, przychodzi taki moment, kiedy jakiś znajomy zakochany wyłącznie w nowoczesnych technologiach, bądź niezbyt miło wspominający czasy lektur szkolnych zapyta, dlaczego czytamy. Jak wtedy wyjaśnić pasję wpatrywania się w rzędy czarnych literek na kartkach, gdy gdzieś obok jest wszechogarniający Internet i telewizja? W końcu odpowiedzi jest tak wiele. Dla niektórych to forma rozrywki, dla innych chwilowa odskocznia od smutnej codzienności, niedającej nadziei na lepsze jutro. Gdzieś są również osoby, poszukujące w fikcyjnych fabułach sposobów rozwiązania swoich realnych problemów. Często łatwiej wziąć do ręki niepozorną książkę niż porozmawiać z kimś naprawdę bliskim o gnębiących nas kłopotach. Tylko czy to jest naprawdę dobre rozwiązanie? Oto jedno z wielu pytań, jakie zadaje Nina George na stronach swojej powieści.
Jean Perdu to nietypowy księgarz, prowadzący niezwykłą Aptekę Literacką, gdzie książki sprzedaje się jak leki na receptę. Wystarczy, że ktoś zawita w gościnne progi barki Lulu, by wprawne oko sprzedawcy woluminów odkryło, jaką pozycję i w jakiej dawce należy przepisać, by czytelnik czuł się lepiej. Są tam wszak księgi na wszystkie smutki.  Od lat rzesze wiernych klientów topią tam swoje problemy w przeróżnych tytułach. Jednak w myśl porzekadła, iż szewc bez butów chodzi, mężczyzna na co dzień pomagający w leczeniu zranionych dusz, sam przeżywa wewnętrzne rozterki. Odkąd ponad dwie dekady wcześniej odeszła od niego ukochana, żyje jak pustelnik. Wokół siebie ma tylko stosy książek, z których zbudował osobliwy mur, oddzielający go od niechcianych wspomnień. Niespodziewanie musi stawić czoło uśpionym demonom, wchodząc do lawendowego pokoju po stół dla nowej sąsiadki, która została z niczym. To sprawia, iż w niedługim czasie mężczyzna jest zmuszony do otwarcia listu, będącego gdzieś na dnie szuflady i zawierającego odpowiedź na pytanie, które Jean zadawał sobie nie raz w ciągu dwudziestu jeden lat. Wbrew pozorom to, czego się dowiaduje, sprawia, że nieznośny ból zamienia się w jednej chwili w bezbrzeżne poczucie winy. W akcie desperacji spokojny dotąd człowiek odcumowuje swoją barkę i wyrusza w podróż tam, gdzie powinien znaleźć się już dawno. Niespodziewanie, dołącza do niego młody pisarz Max Jordan, który po oszałamiającym debiucie, szuka inspiracji do kolejnej powieści, unikając uciążliwej adoracji zakochanych w nim nastolatek.

niedziela, 2 sierpnia 2015

Rozwiązanie konkursu ,,Zabierz książkę na wakacje"

Ależ ten czas leci... Już pół wakacji za uczniami, By wam umilić tę gorzką świadomość. przybywam z wynikami konkursu ,,Zabierz książkę na wakacje". Na wstępie pragnę podziękować wszystkim uczestnikom za udział, a czytelnikom poradnika za ciepłe słowa. W imieniu wszystkich autorów serdecznie dziękujemy. Zainteresowanie konkursem było ogromne zgłosiło się aż 113 osób, a kto wygrał? Sprawdźmy.

czwartek, 23 lipca 2015

Fran Drescher - Cancer Schmancer

Autor:  Fran Drescher
Tytuł: ,,Cancer Schmancer"
Wydawnictwo: Grand Central Publishing
ISBN: 978-04-46690-58-4
Data wydania: maj 2003
Liczba stron: 256
Język książki: angielski
Oficjalna strona autorki: http://www.frandrescher.com/
Fundacja autorki: http://www.cancerschmancer.org/
Wyobraźcie sobie jakąś gwiazdę filmową, którą bardzo lubicie. Prawdopodobnie ta osoba jest bogata, piękna i podziwiana nie tylko przez was. Niektórzy w myślach pewnie skrycie zazdroszczą jej wspaniałego, cukierkowego życia i pewnie chętnie, gdyby miało taką szansę, zamieniłoby się z nią miejscami. W większości uznajemy za pewnik, że zdobyta popularność gwarantuje szczęście, a ludzie ze szklanego ekranu to wybrańcy losu, nieposiadający codziennych trosk. A może to tylko pozory? Czy jesteśmy pewni, iż za śnieżnobiałym uśmiechem nie kryje się osobisty dramat, o którym się nie mówi, bo przecież nie można zawieść wiernych fanów, a przede wszystkim dać pożywki szukającej taniej sensacji prasie?
Na rynku wydawniczym, co jakiś czas ukazują się autobiografie, będące odpowiedzią na wciąż rosnące zainteresowanie życiem prywatnym osób publicznych. Obok książek, mówiących o tym, jak trudno jest osiągnąć sławę oraz opiewających zalety bycia rozpoznawalnym, pojawiają się publikacje poruszające ważne tematy i problemy społeczne. Często taki zapis doświadczeń ma ogromną siłę oddziaływania nie tylko na sympatyków osoby piszącej, ale również szeroko pojętą opinię publiczną.

środa, 15 lipca 2015

Dorota Terakowska - Samotność Bogów

Autor: Dorota Terakowska
Tytuł: „Samotność Bogów"   
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
ISBN: 978-83-85054-66-6
Data wydania:  18 września 2014
Liczba stron: 260
Prozę Doroty Terakowskiej chciałam przeczytać od bardzo dawna, ale planowałam zapoznać się głównie z książkami przeznaczonymi dla dorosłych odbiorców. Tymczasem, dzięki Dyskusyjnemu Klubowi Książki, swoją przygodę rozpoczęłam od powieści przeznaczonej głównie dla młodzieży, choć w tym wypadku tak wąskie oznaczenie grona odbiorców jest nadzwyczaj krzywdzące, gdyż ta niezwykła historia może spodobać się również dorosłym czytelnikom.
 Zazwyczaj nie zastanawiamy się nad tym, że jedna podjęta pod wpływem chwili decyzja może zaważyć na naszym życiu. Dopiero po pewnym czasie, znając skutki wynikające z wyboru takiej, a nie innej drogi, analizujemy czy byłoby lepiej, gdybyśmy kiedyś postąpili inaczej. Jon dorastał spokojnie w maleńkiej osadzie skrytej gdzieś w głębi prastarej puszczy. Wszystko zmienia się w chwili, kiedy do pobliskiej rzeki wpada malutka Gaja. Chłopiec w przypływie odwagi skacze w nurt rzeki, by uratować życie kilka lat młodszej dziewczynki. Mogłoby się wydawać, że słowom wdzięczności i zachwytu nie będzie końca, jednak uczucia, które witają młodego bohatera to tylko cicha, chłodna obojętność mieszkańców. Przyczyną tej sytuacji jest Tabu, które od lat zabrania przekraczać rzekę w miejscu, gdzie zrobił to Jon. Dopiero okadzenie nieszczęśnika w miejscowej świątyni przez ludzi w długich sukniach sprawia, że sąsiedzi zaczynają ponownie go tolerować. Od tego momentu w życiu nastolatka następują ogromne zmiany. Uratowana Gaja zostaje obiecana mu na żonę, a on sam czuje zew powrotu w zakazane miejsce, żeby odkryć tajemnicę dziwnej drogi. Co się za nią kryje, wie tylko stary szaman, który obiecał nigdy o tym nie wspominać w imię szerzącej się Cywilizacji i wiary w Boga Miłości. Problem w tym, że kto raz stanie na niewłaściwym brzegu, musi rozwiązać zagadkę, poświęcając bardzo wiele.
Posąg Światowida w Woliinie
(fot. Radosław Drożdżewski)

czwartek, 9 lipca 2015

Marcin Brzostowski - Słodka bomba Silly

Autor: Marcin Brzostowski
Tytuł: „Słodka bomba Silly"   
Wydawnictwo: Wydawnictwo Internetowe Ebookowo
ISBN: 978-83-78591-207-5
Rok wydania: 2013
Liczba stron: 132
Strona autora : http://www.brzostowski.org
Chyba większość czytelników, którzy nie wyobrażają sobie życia bez książek, co roku staje przed tym samym dylematem. Jaką książkę wziąć na wakacje? Niektórym jeden tytuł nie wystarcza. Wtedy trzeba zdecydować się na pewne kompromisy. Można ograniczyć liczbę ubrań i wypchać walizki po brzegi ulubioną literaturą albo po prostu wziąć ze sobą czytnik, bądź jakiekolwiek urządzenie wyposażone w program do odczytu ebooków. Wtedy przynajmniej nie musimy się martwić, że nawet przy złej pogodzie nie będziemy mieli co robić. Co do wyboru pozycji asortyment wydawnictw jest bardzo szeroki, a niemal każda nowość jest wydawana w formatach papierowym i cyfrowym. W okresie letnim zwykle szukamy niezobowiązującej i lekkiej literatury, więc prym wiodą raczej książki obyczajowe i kryminały, ale tym razem chciałabym zwrócić waszą uwagę na tytuł szczególny, który za warstwą rozrywkową ukrywa naprawdę ważny przekaz.

poniedziałek, 6 lipca 2015

Konkurs ,,Zabierz książkę na wakacje" [rozstrzygnięty]

Witajcie drodzy czytelnicy. Macie już wakacje? Ja tak, choć wcale tego nie czuję, bo realizuję swoją pasję czytelniczą w pełni. Lipiec to dla mnie miesiąc szczególny nie tylko dlatego, że niedługo świętuję imieniny. Ewa z bloga Książkówka dała mi już wyjątkowy prezent, którym pragnę się dziś z wami podzielić. Wszystko, dzięki niezwykłej, blogowej akcji „30 tytułów na wakacje 2015”. O co chodzi? Zaproszeni przez pomysłodawczynię blogerzy literaccy (w tym moja skromna osoba), postanowili opracować dla was niezwykły poradnik. Dzięki niemu poznacie opinię o książkach, które powinny wam towarzyszyć w trakcie dwóch letnich miesięcy. Są to zarówno teksty znane lubiane, jak również całkowicie premierowe, których jak dotąd nie było w sieci. Możecie pobrać je zupełnie za darmo klikając tutaj. Jaką książkę polecam wam na wakacyjne wojaże? Dowiecie się z kolejnego wpisu, ale jeśli jesteście niecierpliwi, koniecznie ściągnijcie poradnik, zwłaszcza że przy okazji możecie się wzbogacić o pokaźny zapas książek ufundowanych przez wydawnictwa, które patronują temu e-bookowi. Czytajcie uważnie, bawiąc się w detektywów. Oto dokładne zasady:

niedziela, 14 czerwca 2015

Mistrzowie polskiego reportażu: Janusz Korczak

Autor: Janusz Korczak
Tytuł artykułu: ,,Nędza Warszawy"
Rok publikacji: 1901
Umiejscowienie w antologii 100/XX: Tom I (s. 23 - 39)

Mając w dłoniach (czy raczej na stoliku, bo publikacja jest dosyć ciężka, ze względu na swoje gabaryty) pierwszy tom antologii reportażu pod redakcją Mariusza Szczygła, pomyślałam sobie, że muszę przygotować się na to, że początkowo będę obserwatorem życia, które już dawno minęło, a wszystkie problemy w nim zawarte będą dla mnie czystą abstrakcją. Wszak publicysta, będąc naocznym świadkiem wydarzeń, o których pisze i żyjący ponad sto lat temu, miał prawo do innego spojrzenia niż nasze, a rzeczywistość podlega przecież nieustannym zmianom. Tymczasem już pierwszy artykuł udowodnił mi w jak ogromnym byłam błędzie, sądząc, że nie znajdę w publikacji uniwersalnych dylematów ludzkiej egzystencji.
Janusza Korczaka kojarzy chyba każdy. Maluchy poznają go dzięki unikatowym przygodom „Kajtusia Czarodzieja” czy „Króla Maciusia Pierwszego”. Z czasem obraz lekarza, pedagoga i pisarza nabiera bardziej realnego i tragicznego wyrazu. Marsz opiekuna wraz z niczego nieświadomymi dziećmi do obozu śmierci w Treblince wbił się w pamięć narodu. Choć relacje z okrutnej wywózki wychowanków Domu Sierot z 6 sierpnia 1942 są różnie opisywane przez świadków tego wydarzenia, to zawsze widoczna jest postawa człowieka, który choć miał możliwość bezpieczniejszego życia po „aryjskiej” stronie, nie opuścił swoich małych przyjaciół i zginął razem z nimi. Heroiczna postawa zakryła w pewnym stopniu dokonania Korczaka na polu publicystycznym, a przecież takich tekstów jest całkiem sporo. Sam wybór felietonów wydany, jako „Koszałki Opałki”, z 1905 roku zawierał ponad dwieście felietonów. Ten, na który natrafiamy w antologii, pokazuje jak dużą mądrość i empatię wykazywał człowiek, umiejący dostrzec szerszy kontekst w życiu ludzi o odmiennym statusie społecznym.

wtorek, 2 czerwca 2015

Marta Fox - Autoportret z Lisiczką

Autor:  Marta Fox
Tytuł: ,,Autoportret z Lisiczką
"
Wydawnictwo: Mała kurka
ISBN: 978-83-62745-10-4
Data wydania: 24 kwietnia 2013
Liczba stron: 431
Oficjalna strona autorki: http://www.martafox.pl/
Blog autorki: http://www.marta-fox.blog.onet.pl/
Podobno dobry pisarz nawet z banalnego motywu potrafi wykrzesać to, co najlepsze oraz stworzyć literacką perełkę na miarę swojego talentu. W przypadku autobiografii do tej pory myślałam, że jeśli chodzi o formę wyrazu, nic nie jest w stanie mnie zaskoczyć. Tymczasem w przypadku „Autoportretu z Lisiczką” trudno powiedzieć, że mamy do czynienia z błahymi wspomnieniami pisarki o bogatym dorobku. Ten tytuł trafił do mnie tuż przed spotkaniem autorskim z Martą Fox, co było prawdziwym zrządzeniem losu, gdyż już po przeczytaniu kilku stron wiedziałam, iż będzie mi dane obcować z unikatowym tekstem. Nie jest to, bowiem standardowy obraz sukcesów i porażek na drodze do uznania. Tu na pierwszy plan wysuwa się nie tyle aspekt życia prywatnego autorki, ile proces tworzenia i czynniki, które bezpośrednio lub pośrednio na niego wpływają.

poniedziałek, 25 maja 2015

Majowe spotkanie autorskie z Martą Fox

Marta Fox
We wtorek dziewiętnastego maja br. odbyło wyjątkowe wydarzenie. W ramach Dyskusyjnego Klubu Książki, realizowanego przez Bibliotekę Publiczną we Frysztaku miało miejsce spotkanie autorskie z panią Martą Fox. Ilość osób, które zgromadziły się w czytelni, zaprzeczyło tezie jakoby czytelnictwo w naszym kraju, przeżywało głęboki kryzys. Okazało się, że literatura potrafi łączyć pokolenia, ponieważ na bohaterkę tego popołudnia w równym napięciu czekali zarówno nastolatkowie, jak również osoby dorosłe. Honorowego gościa uroczyście przywitała pani Jolanta Zarszyńska, która urzekła pisarkę, przedstawiając ją za pomocą fragmentów jej twórczości.

piątek, 3 kwietnia 2015

Wielkanoc pisze się wierszem

Wielkanoc to dla wielu czas wyjątkowy. Dla mnie to moment niezwykle duchowy, kiedy mam okazję na moment się zatrzymać i pomyśleć o rzeczach, które przez resztę roku przeciekają przez palce, dlatego właśnie teraz ważne są dla mnie wiersze. Dziś mam więc dla Was kilka wersów, które udało mi się odszukać. Oczywiście mam świadomość, że nie każdy z Was tak pojmuje te kilka dni wolnego, ale mam nadzieję, że będzie to dobra okazja do rodzinnych spotkań i naładowania akumulatorów na kolejne tygodnie i tego Wam życzę.

sobota, 28 marca 2015

Droga do złota: Atak na szczyt

Katowicki Spodek
(fot. Jan Mechich)
W życiu niemal każdego sportowca są szczególne chwile, które często nie dają porównać z żadnymi innymi momentami kariery. Dla polskich siatkarzy takim wydarzeniem były Mistrzostwa Świata organizowane w naszym kraju. Z pewnością żaden z naszych zawodników, wybiegając na wypełniony po brzegi Stadion Narodowy nie myślał, że niemal cztery dekady wcześniej Złota Drużyna pod wodzą Huberta Jerzego Wagnera, w dalekim Meksyku walczyła o prymat na świecie. Czyżby piękna historia, która wówczas się wydarzyła, miała się powtórzyć? Odpowiedź przyniosły trzy niezwykle emocjonujące tygodnie.

piątek, 13 marca 2015

Maria Nurowska - Zabójca

Autor: Maria Nurowska
Tytuł: „Zabójca"   
Wydawnictwo: Znak
ISBN: 978-83-24028-73-3
Data wydania:  13 stycznia 2014
Liczba stron: 270
Strona autorki: http://www.marianurowska.com.pl
Życie każdego czytelnika bywa czasem zaskakujące. Przekonałam się o tym całkiem niedawno, gdy w ramach Dyskusyjnego Klubu otrzymałam książkę, która miała być bohaterką kolejnego spotkania. Sugestywny tytuł i kontrastująca z nią delikatna (a może nieco intymna) okładka już na starcie wzbudziły we mnie pewną dezorientację. Nie byłam w tym uczuciu osamotniona, bo od miłej osoby usłyszałam pytanie czy powinna czytać „Zabójcę”, jeżeli raczej nie przepada za kryminałami i horrorami. Szczerze mówiąc, pewnie teraz po przeczytaniu całej pozycji, wciąż nie mogłabym jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie.
Joanna Padlewska to młoda dziennikarka jednej z bardziej poczytnych ogólnopolskich gazet. Podczas podróży do Zakopanego, by przeprowadzić kolejny wywiad, jej uwagę zwraca współpasażer siedzący przy oknie. Wydawałoby się zwykły mężczyzna w średnim wieku, który jest niechętny do jakiejkolwiek konwersacji, staje się dla dziewczyny kimś fascynującym. Reporterka może pod wpływem instynktu, bądź poczucia niedostępności postanawia śledzić nieznajomego. Informacje, które uzyska zmienią nie tylko jej karierę, lecz także dotąd uporządkowane życie.

piątek, 27 lutego 2015

Renata Klamerus - Tami z Kapadoclandii

Autor:   Renata Klameru
Tytuł: „Tami z Kapadoclandii"
Wydawnictwo:  Novae Res
ISBN: 9788379424665
Rok wydania: 2014
Liczba stron: 308
Cykl: Tami z krainy pięknych koni: tom 2
Wszyscy, którzy nieco znają moje czytelnicze przyzwyczajenia, doskonale wiedzą o tym, że mam pewne zasady dotyczące książek. Reguły wypracowałam sama przez lata, czytając i wyrażając swoje zdanie o przeróżnych publikacjach. Rzadko zdarza mi się je łamać, stąd chyba nikt nie umiałby mnie przekonać bym świadomie kupiła pozycję tylko ze względu na imponującą okładkę czy obejrzała ekranizację bestselerowej powieści przed uprzednim sięgnięciem po pierwowzór literacki. Akurat ta ostatnia reguła sprawia, iż ciągle uciekam przed kolejnymi pokazami takich klasyków, jak „Skazani na Shawshank” bądź „Ojciec chrzestny”. Jeśli chodzi o cykle literackie, staram się nie zaczynać od środka serii nawet, kiedy mam świadomość, że w zasadzie mogłabym rozpocząć książkę od dowolnego tomu przygód głównego bohatera bez utraty jakiegoś ważnego wątku. Tak mogłoby być w przypadku kryminałów. Mam jeszcze jedno specyficzne przyzwyczajenie. Nigdy nie czytam kolejnych części bezpośrednio po sobie, gdyż boję się, iż autor mi się szybko znudzi lub zbyt świeże emocje po poprzedniej lekturze będą za bardzo rzutować na emocje przy analizie kontynuacji. Tym razem jednak uległam czarowi wyjątkowego świata stworzonego ręką Renaty Klamerus.

środa, 18 lutego 2015

Mitch Albom - Zaklinacz czasu

Autor:  Mitch Albom
Tytuł: „Zaklinacz czasu"
Tytuł oryginału: The Time Keeper
Tłumaczenie:  Nina Dzierżawska
Wydawnictwo: Znak literanova
ISBN: 978-83-24024-79-7
Data wydania: 13 stycznia 2014
Liczba stron: 288
Strona autora: http://mitchalbom.com
Możecie mi powiedzieć, która jest teraz godzina? Zastanawiam się ilu z was po przeczytaniu pierwszego zdania tego tekstu, odruchowo spojrzało na zegarek. W dzisiejszych czasach przecież trudno wyobrazić sobie moment bez liczenia sekund, minut, godzin, lat i dekad. W końcu bez tego zapanowałby chaos, prawda? Tymczasem kiedyś wschody i zachody słońca odmierzały życie, a moment ich występowania był wielką zagadką. To, że dziś żyjemy w totalnym pośpiechu zawdzięczamy Chińczykom, którzy stworzyli pierwszy bardzo prymitywny zegar ok. 4000-3500r.p.n.e. Zasada działania gnomonu była bardzo prosta. W miejscach publicznych ustawiano słupy bądź pręty, a rzucany cień pokazywał orientacyjnie upływ czasu. Jednak wystarczył tylko brak słońca, by cały ten mechanizm nie działał. Egipcjanie na gruncie tego pomysłu stworzyli zegar gwiazdowy. Starożytni nie mieli świadomości znaczenia pór roku na długość dnia, stąd potrzebny był jakiś inny sposób, by pomiar był dokładniejszy. Pojawiły się zegary wodne. Naczynie podzielone na dwie komory zawierało w swej górnej części pojemnik z wodą na dnie, którego wyżłobiony był niewielki otwór, przez który ciecz przedostawała się niżej. Niestety, wadą takiego czasomierza stała się nierównomierna szybkość przedostawania się kropel w dół. Im większa ilość substancji była w pojemniku, tym płynący strumień był szybszy. Problem rozwiązało zastąpienie wody piaskiem, w wyniku, czego powstały klepsydry. Ne tylko jeden z żywiołów był miernikiem mijających chwil. Kolejną ciekawą, acz niebezpieczną techniką była świeca z podziałką, która była nazywana zegarem ogniowym. Dopiero XiV wiek przyniósł pierwsze urządzenia mechaniczne zbliżone wyglądem i funkcją do współczesnych zegarów. Wynalezienie tylu przemyślnych wynalazków nie rozwiało wszystkich pytań, stawianych przez człowieka. Nikt z nas przecież nie wie, ile chwil jest nam dane, a też niewielu racjonalnie wykorzystuje minuty, które zwykle przeciekają przez palce. Przychodzi jednak zdarzenie zmieniające nasze postrzeganie upływającego życia. Mitch Albom wyszedł właśnie z tego założenia, tworząc na pozór banalną historię, gdzie splatają się losy trojga zupełnie obcych sobie osób, złączonych potrzebą wpłynięcia na długość czyjegoś istnienia. Ale czy takie marzenia mogą pozostać bezkarne?

poniedziałek, 9 lutego 2015

Renata Klamerus - Tami z Krainy Pięknych Koni

Autor:   Renata Klamerus
Tytuł: „Tami z krainy pięknych koni"
Wydawnictwo:  Novae Res
ISBN: 9788377221679
Rok wydania: 2011
Liczba stron: 232
Cykl: Tami z krainy pięknych koni: tom 1
Każda pozycja w życiu małego odkrywcy może być tą, która sprawi, że stanie się on w przyszłości miłośnikiem książek. Sama pamiętam moją ulubioną bajkę, jaką wielokrotnie słuchałam i uwielbiałam przeglądać o kaczce Matyldzie i jej kaczątkach, które robiły wszystko, by nie pójść nad staw nauczyć się pływać. Z perspektywy czasu jestem niezwykle wdzięczna moim bliskim, że bardzo rzetelnie dobierali dla mnie książeczki, łączące w sobie dydaktyczny przekaz oraz piękne wydania. Sądzę, że trudno jest tworzyć historię ciekawą dla dziecka, jak również satysfakcjonującą dla rodzica. Na szczęście, w naszym kraju są autorzy umiejący korzystać z najlepszych wzorców. Do tych osób z pewnością należy Renata Klamerus.
Tami to inteligentna kilkulatka mieszkająca w dalekim kraju, gdzie ludzie potrafią racjonalnie korzystać z dobrodziejstw natury. Dzieci w tej krainie pomagają swoim bliskim w opiece nad zwierzętami gospodarskimi, a czas zdaje się płynąć wolniej. W czasie wakacji, gdy nie trzeba chodzić do szkoły, nasza główna bohaterka opiekuje się swoim młodszym braciszkiem Borim. Pewnego dnia ciekawski malec, korzystając z chwili nieuwagi siostry, wydłubuje dziurę w ścianie. Dziewczynka chce, jak najszybciej zatkać ubytek, lecz ku swemu zdziwieniu stwierdza, że luka ukazuje nowe pomieszczenie o istnieniu, którego nie miała wcześniej pojęcia. Tami postanawia, iż sprawdzi wraz z dwójką swoich kolegów, co znajduje się w tajemniczym pokoju.

wtorek, 3 lutego 2015

Diane Chamberlain - Zatoka o północy

Autor:  Diane Chamberlain
Tytuł: „Zatoka o północy"
Tytuł oryginału: The Bay at Midnight
Tłumaczenie:  Teresa Konlosz
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
ISBN: 978-83-78395-70-6
Data wydania: 8 sierpnia 2013
Liczba stron: 420
Seria: Kobiety to czytają
Chyba każdy z nas ma takie wspomnienia, które chciałby zachować na zawsze. U większości prawdopodobnie będą to chwile związane z beztroskim dzieciństwem, kiedy można było się zająć tak ważnymi sprawami, jak wspinanie się po drzewach, ganianie za piłką czy skakanie na skakance. Wielu dopiero po latach stwierdza, że tęsknią za tymi chwilami, gdy nie musieli podejmować niezwykle trudnych decyzji, które mogły zaważyć na ich przyszłym losie. Nie wszystkim jednak jest dane, doświadczyć szczęśliwego dorastania, bo w ich życiu zdarza coś, co bezpowrotnie odbiera im poczucie sielankowej radości. Często ten moment, jest zalążkiem ogromnego bólu, który zostaje z nami przez długi czas, a niekiedy nawet do końca naszych dni. Pewnym pocieszeniem może być fakt, iż ludzki umysł ma fenomenalną zdolność, do zacierania niektórych zdarzeń, które są dla nas trudne czy bolesne, niemniej nie dzieje się tak zawsze. Można niczym wojownik próbować mierzyć się z demonami przeszłości, bądź zepchnąć je w najdalsze zakamarki podświadomości mając nadzieję, że nikt nigdy nie rozdrapie nie do końca zagojonej rany tkwiącej gdzieś głęboko w naszej psychice.

czwartek, 29 stycznia 2015

Czas by podsumować i podziękować

Dni w kalendarzu mijają niepostrzeżenie zamieniając się w miesiące, a później lata. Pisząc te słowa, nie mogę uwierzyć, że mija dokładnie dwa lata, odkąd istnieje ten blog. Przecież jeszcze pamiętam zeszłoroczny tekst, kiedy życzyłam Wam i sobie, byśmy wspólnie świętowali kolejną rocznicę. Dziś, gdy tak się właśnie stało, czas na kolejną notkę wspominkową. Będzie to bardzo subiektywna ocena ostatnich 365 dni.